Złote litery, czyli jak wykorzystywać farby akwarelowe w kaligrafii

9/28/2017 03:24:00 PM

Część z Was na pewno już wie, że do kaligrafowania piórem maczanym można używać różnych płynów, nie tylko atramentu czy tuszu. Bardzo popularne i często stosowane są farby wodne (akwarele) w płynie, np. niezawodna seria Ecoline firmy Talens czy seria Colorex firmy Pebeo. Farby akwarelowe w płynie są zwykle transparentne, czyli przezroczyste (przeważnie z wyjątkiem odcieni białych oraz metalicznych) i z racji swoich właściwości – nie są wodoodporne. Akwarele w płynie występują w pojemniczkach lub słoiczkach, więc sposób ich używania nie różni się niczym od tuszu czy atramentu, czyli po prostu zanurzamy w akwareli stalówkę umieszczoną w obsadce i piszemy:)

Dziś natomiast chciałabym pokazać Wam inny rodzaj akwareli, które można z powodzeniem wykorzystywać w kaligrafii, czyli akwarele w kostkach. Na warsztat wzięłam naszą Calligrafunową nowość, czyli zestaw sześciu japońskich ręcznie wykonanych farb akwarelowych Kuretake Gansai Tambi Starry Colors. Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem sprawdzenia tych farb. Kusiły mnie bardzo złote kolory, zbliżone do tych z popularnych palet Finetec, ale w przystępniejszej cenie. No i w końcu się udało :)


Od razu po wyjęciu z opakowania paleta Gansai Tambi Starry Colors ujęła mnie pięknymi odcieniami złota, które cudnie mienią się szczególnie w świetle dziennym. W czarnym błyszczącym tekturowym opakowaniu znajduje się sześć kostek w różnych odcieniach złota i srebra: Blue Gold (złoto niebieskawe), Red Gold (złoto czerwonawe), Yellow Gold (złoto żółtawe), Champagne Gold (złoto w kolorze szampana), Light Gold (delikatne złoto) oraz White Gold (które wygląda jak srebro).


Kostki można bez problemu wyjąć z opakowania i wymienić na nowe po zużyciu. A w razie gdyby przypadkowo wypadły Wam z opakowania (tak jak mi się to zdarzyło;) lub celowo chcielibyście je wyjąć, to podpowiem, że od spodu każda kostka ma wydrukowany numer koloru, więc na pewno nie pomylicie się przy wkładaniu ich na miejsce do opakowania.


No dobrze, farby wyglądają pięknie, ale jak sprawdzają się w kaligrafii? Żeby to przetestować, przygotowałam następujące materiały:
  • pióro maczane, czyli stalówkę w obsadce (użyłam naszej nowości, czyli obsadki DuoColor by Calligrafun oraz stalówki Nikko G - szerzej o wyborze stalówki do tego rodzaju kaligrafii napiszę poniżej),
  • niewielki pędzelek (obojętnie jakiego rodzaju),
  • pojemnik z wodą,
  • czarny gładki papier (dostępny tutaj),
  • gładki kremowy papier (dostępny tutaj),
  • oraz oczywiście zestaw farb Kuretake Gansai Tambi Starry Colors.
Używanie do kaligrafowania farb akwarelowych w kostkach jest proste, lecz wymaga nieco więcej zachodu niż w przypadku tradycyjnego tuszu. Ale spokojnie - efekt końcowy zrekompensuje Wam cały wysiłek :)



Jak zacząć? 

Na początku zanurz końcówkę pędzelka w wodzie, a potem potrzyj nim lekko farbę w kostce, wykonując koliste ruchy, tak aby stała się nieco płynna na powierzchni. Jeżeli trzeba, dodaj więcej wody. Konsystencja farby powinna być dość gęsta, w przeciwnym razie efekt nie będzie aż tak kryjący i jednolity pod względem koloru. Następnie nabierz nieco farby na pędzelek i nałóż na wewnętrzną stronę stalówki, mniej więcej od końcówki do serca (jeżeli nie wiesz, co to jest serce stalówki, przeczytaj post o budowie stalówki tutaj). I pisz, tak jak piszesz tuszem czy atramentem.

Kiedy podczas pisania farba na stalówce się skończy, nałóż ją powtórnie. Dla lepszego zilustrowania całego procesu nagrałam dla Was film, na którym widać dokładnie, jak piszę farbami Kuretake Gansai Tambi Starry Colors. I oczywiście pokazuję też efekt pisania, zarówno na czarnym, jak i na kremowym papierze.



Zarówno na zdjęciach, jak i na filmie widać dokładnie, jak bardzo kryjące i błyszczące są farby, zwłaszcza na ciemnym papierze. Najpiękniejszy efekt widoczny jest dopiero jak akwarela wyschnie. Ze względu na to, że farba jest dość gęsta, po wyschnięciu czuć pod palcami jej strukturę, co jest dodatkowym plusem. Litery pisane złotą i srebrną farbą na pewno będą prezentowały się zjawiskowo na wszelkiego rodzaju zaproszeniach (również ślubnych), kartkach okolicznościowych, wizytówkach itp.



Jeżeli dopiero zaczynacie swoją przygodę z kaligrafią, pewnie zauważycie, że pisanie farbą w kostce nie należy do najłatwiejszych zadań. Ale jestem przekonana, że po kilku próbach na pewno uda Wam się opanować warsztat.

Żeby było Wam łatwiej, mam kilka rad na początek

Wybierz odpowiednią stalówkę. Jest to kluczowa sprawa. Kiedy pierwszy raz zaczęłam pisać farbami Gansai Tambi, postawiłam na bardziej elastyczne stalówki, ale niestety nie zdały one egzaminu. Farba spływała na papier bardzo szybko i musiałam co chwilę nakładać ją ponownie. Zdarzało się również zbyt obfite spływanie farby na papier i kleksy.

I wtedy jak zwykle stalówka Nikko G przyszła mi z odsieczą ;) Średnio elastyczna, dość duża i świetnie wykonana – wszystkie te cechy Nikko G sprawiły, że idealnie poradziła sobie z farbami Gansai Tambi. Wam też polecam rozpocząć pisanie właśnie tą stalówką.

Co zrobić, jeżeli farba nie chce spłynąć ze stalówki na papier. Zanurz delikatnie końcówkę stalówki w wodzie. Powinno pomóc. Jeżeli nie pomogło, nałóż pędzelkiem więcej farby na stalówkę i jeszcze raz spróbuj coś napisać. Na pewno będzie lepiej.

Co zrobić, jeżeli na papier spływa za dużo farby. Może to być wina zbyt fleksującej stalówki – wybierz wtedy stalówkę średnio elastyczną, ale dość dużą. Przyczyną może być też nałożenie zbyt dużej ilości farby na stalówkę. Spróbuj nakładać jej nieco mniej.

Jeżeli po wyschnięciu farba nie jest wystarczająco kryjąca, oznacza to, że została zbyt mocno rozcieńczona. Spróbuj dodawać nieco mniej wody i dokładniej wymieszać pędzelkiem farbę.

Kaligrafowanie akwarelami w kostkach jest fajną zabawą, polecam Wam między innymi na uspokojenie i wyciszenie ;) A jeżeli kochacie błyszczącą kaligrafię tak jak ja, farby Kuretake Gansai Tambi Starry Colors na pewno przypadną Wam do gustu!



Trzymajcie się ciepło!


Zobacz także

2 komentarzy

  1. hej :)
    a jaki byś poleciła tusz biały do pisania po plexi i drewnie? szukałam trochę informacji na ten temat i ponoć Dr Ph. Martin's Bleedproof White jest dobry i fajnie kryje, ale niestety niedostępny w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie tusze Dr Ph. Martin's są trudno osiągalne. Ale może tusz Kuretake Cartoonist White Ink by się sprawdził? https://calligrafun.com/pl/p/ZIG-Cartoonist-White-Ink-30/86 Wprawdzie nie pisałam nim po plexi,ale jest mocno kryjący i wodoodporny, więc może dać radę :)

      Usuń

Calligrafun | Sklep